sobota, 23 maja 2020

"Zemsta" Andrzeja Wajdy

Ostatnio obejrzałam z rodzicami ekranizację komedii Aleksandra Fredry "Zemsta", wyreżyserowaną przez znakomitego polskiego reżysera Andrzeja Wajdę. Scenografią do tego filmu zajęli się Tadeusz Kosarewicz i Magdalena Dipont. Muzykę stworzył wspaniały pianista oraz twórca muzyki filmowej- Wojciech Kilar.

W postacie komediowe wcieliły się największe gwiazdy polskiego kina. W roli Cześnika Raptusiewicza wystąpił Janusz Gajos. Andrzej Seweryn zagrał Rejenta Milczka, a rolę Podstoliny odegrała Katarzyna Figura. Parę młodych, zakochanych ludzi- Klarę Raptusiewiczównę i Wacława Milczka zagrali Agata Buzek i Rafał Królikowski. Józefa Papkina odegrał znany polski reżyser i aktor Roman Polański.Film wiernie oddał problematykę utworu napisanego przez Fredrę. Dokładnie został pokazany spór między Cześnikiem a Rejentem o mur. Para sąsiadów o różnych charakterch prowadziła burzliwe życie w jednym zamku. Żyli jak pies z kotem, wzajemnie sobie dokuczając. Do zgody doprowadziła wielka miłośc i ślub ich bliskich- Wacława i Klary. Po raz kolejny okazało się, że prawdziwa miłośc przetrwa wszystko, nawet zawziętą walkę upartych sąsiadów.

Film wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Wszystko zawdzięczam doborowej obsadzie, muzyce i scenerii, dzięki której jeszcze dosadniej mogłam poczuc kłótnię dwóch sąsiadów na własnej skórze. Gra Janusza Gajosa i Andrzeja Seweryna wspaniale oddała charkter sporu. Roman Polański w roli Papkina doprowadził mnie do płaczu ze śmiechu. Grę aktorów można ocenic bardzo wysoko. Wszyscy stanęli na wysokości zadania. Czytając lekturę inaczej wyobrażałam sobie Klarę i jej poczynania. Wzorową grę polskich gwiazd udoskonalały piękne kostiumy oraz cudowna scenografia. Każdy element przygotowany przez scenografów bardzo dobrze oddawał charkter sytuacji panującej w zamku Cześnika i Rejenta. Muzyka dodawała napięcia i pozwalała jeszcze dokładniej przeżywac poczynania bohaterów. Czytelnik porównując książkę i film może dostrzec nieliczne różnice. Wszystkim czytelnikom serdecznie polecam film. Dzięki niemu możemy lepiej zrozumiec problematykę komedii. Polecam ten film wszystkim wielbicielom polskich filmów. Zachęcam osoby w każdym wieku do oglądniecią komedii. Dzięki tej lekturze dostrzegłam tę barwną stronę konfliktów.


poniedziałek, 17 lutego 2020

Muzeum II Wojny Światowej

5 lutego wybrałam się z rodziną na wycieczkę do Muzeum II Wojny Światowej. To nowoczesne muzeum, ukazujące tragiczną historię II wojny światowej: zmagania militarne i działania dyplomatyczne, kulisy wielkiej polityki i mało znane fakty, losy narodów i jednostek, którym przyszło żyć w tamtych okrutnych czasach, terror i zbrodnie, opór i kolaborację, losy żołnierzy i cywilów. Wszystko to zaprezentowane w kilkunastu salach tematycznych wystawy głównej w formie zarówno tradycyjnych eksponatów, jak i multimedialnych prezentacji i filmów.

Każdy z odwiedzających miał okazję przejść przez mroczny okres w dziejach z audio-przewodnikiem, dzięki któremu wycieczka była dobrze zrozumiana i żadne informacje nie zostały pominięte. Sercem Muzeum jest wystawa główna, zlokalizowana 14 metrów pod ziemią. To opowieść o tragicznym doświadczeniu II wojny światowej, o jej genezie i skutkach, o ofiarach i sprawcach, o bohaterach i zwykłych ludziach. Ma przypominać lekcję historii, której nie wolno nam zapomnieć. Wystawę główną tworzą trzy bloki narracyjne: „Droga do wojny”, „Groza wojny” oraz „Długi cień wojny”. Ekspozycja przedstawia polskie doświadczenie wojny, wpisane w szerszy kontekst europejski i światowy. Została podzielona na 18 sekcji tematycznych, co odzwierciedla układ sal na wystawie. Na zewnątrz jest cmentarz Obrońców Westerplatte, który pokazuje ilu dzielnych mężczyzn broniło Westerplatte i sprawia, że jest się jeszcze bardziej zainteresowanym.

To była bardzo interesująca i dająca do myślenia wycieczka, jeśli będę miała jeszcze okazję to na pewno odwiedzę ponownie to muzeum.

środa, 12 lutego 2020

Krzysztof Penderecki - wybitny kompozytor

Krzysztof Penderecki – jeden z najważniejszych, obok Henryka Mikołaja Góreckiego i Witolda Lutosławskiego, polskich kompozytorów XX wieku – urodził się 23 listopada 1933 roku w Dębicy. Nie było wcale oczywiste, że zostanie kompozytorem – wykazywał także zdolności plastyczne, a zanim trafił do klasy kompozycji Artura Malawskiego, grał na skrzypcach i fortepianie. Jego międzynarodowy debiut miał miejsce w 1959 roku na festiwalu Warszawska Jesień. W pierwszych latach twórczości praca Pendereckiego wpisywała się w nurt muzycznej awangardy. To z tego okresu pochodzą słynne i do dziś cieszące się popularnością Polimorfia, Tren czy Kanon. Utwory te, pod batutą kompozytora, zostały wykonane w ramach specjalnego koncertu na Europejskim Kongresie Kultury w 2011 roku. W roku 1966, na zamówienie Westdeutscher Rundfunk w Kolonii powstaje Pasja wg św. Łukasza – pierwsze wielkie dzieło chóralno-orkiestralne Pendereckiego, które umykało prostym kategoryzacjom i rozpoczynało okres poszukiwań własnej muzycznej drogi.


Przesłuchałam utwór "Trzy utwory w dawnym stylu" i mogę stwierdzić że kompozytor ma przeogromny talent. Muzyka jest poważna i wolna, jednak w połowie nabiera tempa. Nakładane są na siebie głosy instrumentów smyczkowych, a finał stanowi punkt kulminacyjny utworu.

czwartek, 16 stycznia 2020

Koncert

2 kwietnia 2019 r. w ramach trasy koncertowej, promującej trzeci album, Polskę, a dokładniej Kraków, odwiedził kanadyjski piosenkarz- Shawn Mendes. Ma on dopiero 21 lat, a na swoim koncie wiele sukcesów. nagród oraz hitów.
Koncert rozpoczął support, którym była Alessia Cara- 23 letnia kanadyjska piosenkarka. Po pięciu piosenkach widownia była bardzo rozbudzona i nie mogła doczekać się głównego gościa. W końcu Shawn pojawił się, zaczynając występ piosenką "Lost in Japan". Cały koncert przebiegł we wspaniałej atmosferze, każdy skakał, śpiewał i po wyjściu z areny miał szeroki uśmiech na twarzy.
Artysta był bardzo zadowolony i chwalił zarówno nasz kraj jak i polskich fanów.









piątek, 3 stycznia 2020

Recenzja filmu "Niezgodna"

Niezgodna jest filmem science-fiction jako adaptacja pierwszej części trylogii Veroniki Roth pt. "Niezgodna". Główną bohaterką jest Beatrice Prior wychowana we frakcji Altruizmu, jednej z pięciu grup, na które podzielona jest ludzkość. Są to:  Serdeczność, Prawość, Erudycja, Nieustraszoność i wspomniany Altruizm. Każdy nastolatek musi przejść test sprawności, który przydzieli go do jednej z grup. Jeśli nie ma żadnej z pięciu cech to będzie żyć na marginesie. Jeśli natomiast ma więcej niż jedną jest niezgodny i czeka go elimanacja. Można się temu albo poddać, albo jak Beatrice- walczyć i uciekać. Podczas swojej przygody poznaje "Cztery", który po poznaniu prawdy stara się jej pomóc. Trice potrzebuje dużo odwagi, by dać sobie radę ze wszystkimi problemami.

Film jest dość długi i na pewno nie każdemu przypadnie do gustu, ale nie można go z góry przekreślać tylko trzeba dać szansę. Ja na pewno jeszcze nie jeden raz wrócę do tej historii.








czwartek, 5 grudnia 2019

Recenzja książki pt. "Zielona mila"

"Zielona mila" jest powieścią napisaną przez Stephena Kinga. Akcja rozgrywa się w 1932 roku w więzieniu Cold Mountain. Główny bohater, Paul Edgecomba, opisuje wydarzenia tamtych czasów, będąc w domu starców. Robi rachunek sumienia, zadając sobie pytania czy dobrze zrobił. Utwór porusza mnóstwo ważnych tematów, których nie można zlekceważyć. Poznajemy historię skazańców, czekających na śmierć. Wśród nich znajduje się John Coffey. Obdarzony darem dokonywania cudów mężczyzna zosytał skazany niesłusznie za zabójstwo dwóch dziewczynek. Paul, prowadząc swoje własne śledztwo odkrył, że John jest niewinny lecz nie mógł nic z tym zrobić. Wyrok musiał być wykonany. Jak żyć z faktem, że zabiło się niewinnego człowieka?



czwartek, 10 października 2019

Używanie telefonu w autobusie


Coraz częściej, gdy wchodzimy do autobusu, widzimy dzieci, młodzież, dorosłych a nawet starsze osoby, które wpatrzone są w ekran swojego urządzenia. Poprzez korzystanie z telefonu odcinamy się od świata zewnętrznego, przestajemy być uważni wobec tego, co dzieje się w naszym otoczeniu, nie przepuszczamy starszych, kobiet w ciąży czy osób z niepełnosprawnościami na miejsca siedzące, nie udzielamy im pomocy z trzymaniem ciężkich zakupów czy toreb, a wszystko to przez brak naszej uwagi wobec nich.
Przestajemy być wrażliwi na krzywdę ludzką a tym samym zapędzamy się w niebezpieczne uzależnienie od telefonu czy portali społecznościowych, które niestety wraz z rozwojem technologii stały się już kluczową kwestią życiową dla wielu młodych ludzi.
Nie tylko tracimy czas ale też marnujemy szanse na rozwinięcie umiejętności postrzegania społeczeństwa w niekonwencjonalny sposób. Kiedy ostatni raz zastanawialiśmy się nad tym czym na codzień zajmuje się pan siedzący obok nas w autobusie w każdy czwartek, albo pani w szarym płaszczu która codziennie jedzie ze swoją córką do przedszkola? Prawdopodobnie nawet nie zwróciliśmy na to uwagi, bo byliśmy zajęci graniem w nieskomplikowane gry albo przeglądaniem facebooka czy innych portali społecznościowych. Oczywiście nie są to informacje, które są nam do czegoś potrzebne, ale mimo wszystko uważam, że czasem warto odwrócić wzrok od ekranu telefonu i spojrzeć na innych czy też wyjrzeć przez okno i się odprężyć przed lub po ciężkim dniu.

czwartek, 26 września 2019

W przestrzeni Magdaleny Abakanowicz

13 września w piątek razem z klasą pojechaliśmy do Orońska na rajd integracyjny, którego jedną z głównych atrakcji była wystawa Magdaleny Abakanowicz- polskiej rzeźbiarki, znanej za stworzenie m.in. cyklu abakanów, który składał się z dużych prac wykonanych technikami tkackimi. Prace artystki bardzo się wyróżniają, pierwszy raz widziałam sztukę przedstawioną w ten sposób. Większość rzeźb przypominała zwierzęta oraz postać ludzką, która przedstawiana była w różny sposób, np. w formie skorup, śladów, odcisków. 


W pierwszym miejscu- przeszklonym budynku- znajdowały się prace przedstawiające ptaki- duże, piękne i zachwycające.




 Idąc ścieżką wzrok przyciągały stojące na trawie Mutanty, wykonane ze stalowej blachy, przypominające swoim wyglądem tapiry czy mrówkojady.




W Muzeum Rzeźby Współczesnej przedstawiona była główna wystawa, czyli abakanu- ludzie stojący i materiałowe mutanty, przypominające (oprócz zwierząt wymienionych powyżej) psy. Rzucającą się w oczy rzeźbą był turkusowy abakan, który szczególnie zwrócił na siebie moją uwagę przez swój kolor i ciekawy kształt. Idąc wzdłuż pomieszczenia, zobaczyliśmy multimedialną prezentację z rzeźbami artystki i pani przewodnik opowiedziała nam m.in. o inspiracjach Magdaleny Abakanowicz. Jedną z nich była inspiracja o rozprutej żabie.






Na tym zakończyliśmy zwiedzanie wystawy. Sztuka artystki może być trudna do zrozumienia, ale wprowadza człowieka w zachwyt i zainteresowanie. Nie jest to rodzaj sztuki, który wybrałabym sama do podziwiania, ale wystawa zdecydowanie zostanie mi w pamięci na długi czas, bo pomimo skomplikowanej interpretacji, ma w sobie pewien urok, który przyciągał oko.